Aktualności

Kolacja walentynkowa we wrocławskiej restauracji Okrasa

Kolacja walentynkowa we wrocławskiej restauracji Okrasa

Planując kolację walentynkową w jednej z wrocławskich restauracji, warto zwrócić uwagę na kilka istotnych elementów, które sprawią, że wspólnie spędzony wieczór będzie naprawdę udany. Dobrze jest też odwołać się do historii święta zakochanych i w pełni zrozumieć jego znaczenie. Być może zyskacie dzięki temu inspirację do spędzenia tego dnia w mniej konwencjonalny sposób. Sprawdźcie, jaką rocznicę obchodzimy 14 lutego i o czym warto wówczas pamiętać?

Spis treści
Starożytne początki święta zakochanych
Kim był św. Walenty?
„Pierwsze zwyczaje
Inspiracje
O czym warto pamiętać?
Wybór lokalu

Restauracja Okrasa we Wrocławiu zaprasza na kolację walentynkową i opowieść o święcie zakochanych

Jak co roku wybieracie się na romantyczną kolację walentynkową i zastanawiacie się, jak tym razem spędzić ten dzień? Być może inspiracją będzie dla was opowieść o historii i zwyczajach związanych ze świętem zakochanych. Dlaczego obchodzimy je właśnie 14 lutego, kim był św. Walenty i czy jego historia miłosna zakończyła się szczęśliwie? Dowiedzcie się więcej i zaskoczcie partnera ciekawą anegdotą podczas wspólnie spędzonego wieczoru.

Starożytne początki święta zakochanych

Choć współcześnie walentynki – jak wskazuje nazwa – związane są przede wszystkim z osobą chrześcijańskiego świętego – Walentego, w obchodach tego dnia można dostrzec także wpływy starożytnych wierzeń rzymskich. Nawiązaniem, które przetrwało do naszych czasów, jest postać nagiego chłopca ze skrzydełkami u ramion, z łukiem i kołczanem pełnym strzał. Chodzi oczywiście o Kupidyna – rzymskiego boga miłości, będącego jednocześnie jej uosobieniem. To właśnie za sprawą jego celnych strzałów ludzie się w sobie zakochują. Stąd też święto zakochanych przyjęło symbolikę przebitego strzałą serca.

Jednak bezpośredniego powiązania walentynek z kulturą starożytnego Rzymu należy szukać gdzie indziej. Otóż 15 lutego w tym kręgu kulturowym obchodzono Luperkalia, czyli święto z okazji Dnia Płodności, podczas którego czczono fauna Luperkusa – pasterskiego boga plemion italskich chroniącego przed wilkami. W wigilię Luperkaliów odbywały się dość frywolne zabawy, którym towarzyszyły liczne obrzędy. Podczas jednego z nich młode dziewczęta wrzucały do skrzynki swoje imiona, które następnie losowali młodzieńcy, aby wybrać sobie towarzyszkę zabaw na obchodzone następnego dnia Luperkalia. Tradycja ta zaczęła odchodzić w zapomnienie po upadku Rzymu, do czego przyczyniła się ekspansja chrześcijaństwa. Władze kościelne, chcąc ugruntować nowy ład, nadawały świętom pogańskim nową interpretację lub wręcz zastępowały je innymi zwyczajami. Nie inaczej było w przypadku Luperkaliów, które zostały wyparte obchodami upamiętniającymi św. Walentego. Dlaczego wybrano właśnie tę postać?

Para całująca się na ulicy

Historia św. Walentego

Aby się dowiedzieć, dlaczego zakochanym patronuje dziś właśnie św. Walenty, należy sięgnąć do przekazywanej z pokolenia na pokolenie historii o jego życiu i związanej z nim legendy. Walenty z Rzymu, zwany również Walentym z Terni urodził się ok. 175 r. w Interamnie, a zmarł ok. 269 r. w Rzymie. Jako kapłan rzymski został ścięty w czasie prześladowań chrześcijan za panowania cesarza Klaudiusza II Gockiego. Poniesiona w ten sposób śmierć wyniosła go do miana męczennika chrześcijańskiego i świętego Kościoła katolickiego. Choć o życiu Walentego nie wiedziano wiele, jego grób został otoczony kultem już w IV wieku. Współcześnie niewiele się zmieniło – losy świętego nadal nie są znam znane, jednak do naszych czasów przetrwała legenda, która zapewne skrywa ziarno prawdy. Zgodnie z tą opowieścią św. Walenty, duchowny z powołania, z wykształcenia był lekarzem. Żyjąc w III w. w Cesarstwie Rzymskim podlegał władzy ówczesnego cesarza Klaudiusza II Gockiego, który zabronił mężczyznom w wieku 18-37 lat wchodzić w związki małżeńskie. Uważał bowiem, że rodzina może stanowić przeszkodę w pełnieniu służby wojskowej. Biskup Walenty, kierując się chrześcijańskimi wartościami, złamał zakaz, udzielając ślubów młodym legionistom, za co został wtrącony do więzienia. Tam zakochał się w niewidomej córce swojego strażnika, która za sprawą szczerego uczucia odzyskała wzrok. Cesarz, dowiedziawszy się o tym, skazał Walentego na śmierć. W przeddzień egzekucji zakochany Walenty napisał list do swojej wybranki, składając podpis, który przez wieki zapożyczało wielu zakochanych: „Od Twojego Walentego”. Egzekucję wykonano 14 lutego. Trudno dziś wyjaśnić dlaczego św. Walenty stał się bohaterem właśnie takiej legendy. Prawdopodobnie był to skutek splotu kultur, zwyczajów i wierzeń, które wraz z upływem czasu nabierały coraz bardziej konkretnych kształtów, zataczając coraz szersze kręgi w świadomości społecznej, aby w końcu przerodzić się święto zakochanych. Jak do tego doszło?

Zapraszasz partnera na walentynkową kolację do restauracji Okrasa we Wrocławiu? Poznaj zwyczaje związane ze świętem zakochanych i zaskocz ukochaną osobę niecodziennym gestem

Zorganizowanie walentynkowej kolacji to z pewnością doskonały sposób na uczczenie tego dnia. Aby jednak nie popaść w rutynę i stworzyć piękne wspomnienia, warto pomyśleć o czymś, co dodatkowo urozmaici obchody święta zakochanych. Inspiracji warto poszukać w przeszłości, gdzie zwyczaj ten się ukształtował. Do czego zatem warto się odwołać?

Początki święta zakochanych

Choć teorii co do początków współczesnego święta zakochanych jest wiele, ta powszechnie przyjmowana odsyła nas do XIV-wiecznej Anglii. To właśnie w pochodzącym z 1382 r. poemacie tamtejszego poety Goeffreya Chaucera można znaleźć pierwszą wzmiankę o walentynkach. Kolejne nawiązania pojawiły się w twórczości Williama Shakespeare’a oraz Waltera Scotta, któremu przypisuje się szczególny udział w popularyzacji tego zwyczaju. Co więcej, to właśnie z Wielkiej Brytanii pochodzi pierwsza kartka walentynkowa, którą w 1415 r. uwięziony w londyńskim Tower książę Orleanu – Karol wysłał do swojej żony Bonny d’Armagnac. Aktualnie list można zobaczyć w londyńskim British Museum. Miłosne wyznanie zaczyna się słowami: „Jestem już chory z miłości, moja bardzo delikatna Walentynko”. Nie była to szczęśliwa miłość, ponieważ para już nigdy się nie zobaczyła. Co ciekawe, Brytyjczycy mają bardzo ciekawe uzasadnienie tego, dlaczego właśnie w ich kraju narodziło się święto zakochanych. Otóż w połowie lutego na Wyspach Brytyjskich ptaki zaczynają się łączyć w pary i wić wspólne gniazda. Trudno o lepszy wstęp do romantycznej opowieści. A co działo się dalej?

Jak walentynki zyskały popularność?

Obchody święta zakochanych zyskały na znaczeniu w XVII wieku, kiedy miłosne kartki zaczęto wzbogacać o znane nam dziś symbole amorków, ptaszków czy koronek. Prawdziwą furorę zrobiły jednak w Stanach Zjednoczonych, gdzie przybyły w XIX w. wraz z europejskimi osadnikami. Serca w czerwonym kolorze, drobne upominki, kartki i inne miłe gesty stały się doskonałym sposobem na wyrażanie uczuć w nieco pruderyjnej jeszcze kulturze. Przyjmując taki zwyczaj, społeczeństwo wyrażało swoje przyzwolenie na okazywanie uczuć w sposób nieco bardziej bezpośredni. Nie bez znaczenia pozostał też wpływ przedsiębiorców, którzy szybko dostrzegli w święcie zakochanych potencjał ekonomiczny. Coraz bardziej fantazyjne upominki rozbudzały wyobraźnię zakochanych, którzy z roku na rok prześcigają się w pomysłach na uszczęśliwienie obiektu swoich westchnień. Jak się w tym wszystkim odnaleźć i miło spędzić ten szczególny dzień?

Czym warto się zainspirować?

Śledząc historię współczesnego święta zakochanych, widzimy, że jego początki wiążą się przede wszystkim z kartkami czy listami, za pomocą których zakochani wyznawali swoje uczucia, utożsamiając się z Walentym bądź nazywając imieniem świętego adresata wiadomości. Warto w tym momencie przypomnieć sobie, kiedy ostatnio wręczyliście komuś ręcznie pisany liścik walentynkowy? Od ostatniego razu zapewne minęło sporo czasu, a może już nawet nie pamiętacie, kiedy to było? Z pewnością warto odświeżyć taki zwyczaj. Kartkę walentynkową możecie zrobić samodzielnie lub wybrać jedną z gotowych propozycji, uzupełniając ja autorskimi życzeniami. Warto się także zastanowić nad tym, w jaki sposób dostarczycie kartkę adresatowi – razem z poranną kawą, chowając ją do rzeczy partnera tak, aby stanowiła niespodziankę, podczas romantycznej kolacji, a może razem z pocztą kwiatową? Sposobów jest naprawdę wiele – wybierzcie taki, który sprawi ukochanej osobie najwięcej radości. Kartka z miłosnym wyznaniem wręczona o poranku może mieć także formę zaproszenia na wieczorną kolację w restauracji. Dzięki temu cały dzień upłynie Wam na radosnym oczekiwaniu na późniejsze spotkanie. Jak je zaaranżować, aby miło spędzić czas i o czym warto tego dnia pamiętać?

Mężczyzna z bukietem kwiatów

O czym warto pamiętać w Walentynki i dlaczego dobrze jest zakończyć ten dzień romantyczną kolacją?

Organizując kolację walentynkową, warto się nie tylko zatroszczyć o odpowiednią organizację spotkania czy dodatkowe atrakcje, ale też poświęcić chwilę na refleksję. Znając opowieść o św. Walentym, wiemy, że 14 lutego ma też nieco smutny i nostalgiczny wydźwięk. Tego dnia obchodzimy bowiem nie tylko święto zakochanych, ale też rocznicę śmierci patrona zakochanych, którego historia miłosna nie miała szczęśliwego końca. Warto zatem choć na chwile odciąć się od radosnego zgiełku i zastanowić nad tym, co może znaczyć dla nas legenda o św. Walentym. Przypomina nam o na nie tylko o niezwykłej sile i radości, jaką daje miłość, ale też uświadamia, że warto doceniać i celebrować każdą chwilę spędzoną z ukochaną osobą, ponieważ wszystko, czym się cieszymy w danym momencie, przemija bezpowrotnie. Warto zatem tworzyć piękne wspomnienia każdego dnia. Walentynki nie powinny być jedynym dniem w roku, kiedy okazujemy bliskiej osobie swoje uczucia. Warto to robić codziennie, a dzięki temu każde kolejne święto zakochanych będzie piękniejsze od poprzedniego. Jak zatem możemy je celebrować?

Czas

Tym, czego we współczesnym świecie brakuje nam najbardziej, jest czas. Mamy go za mało zarówno dla najbliższych, jak i dla siebie. Dlatego okazje takie jak święto zakochanych mogą być doskonałym pretekstem do tego, aby przerwać na chwilę codzienną gonitwę i skupić się na tworzeniu wspólnych wspomnień. Nawet jeśli walentynki wypadają w środku tygodnia – tak jak w tym roku – nic nie stoi na przeszkodzie ku temu, aby zrobić sobie jeden wolny dzień. Wystarczy, że zadacie sobie pytanie o to, kiedy ostatnio pozwoliliście sobie na taką małą przyjemność. A może nawet uda się zaplanować dłuższy weekend? Jeśli weźmiecie dwa wolne dni, możecie się cieszyć swoją obecnością od walentynkowego poranku w czwartek do niedzielnego wieczoru. Jeśli rzeczywiście nie macie możliwości, aby wygospodarować wolny dzień, zaplanujcie sobie choć wspólny wieczór czy poranek. Pamiętajcie także o tym, że wcale nie musicie świętować właśnie 14 lutego. Zawsze możecie przesunąć swoje walentynkowe plany na najbliższy wolny weekend. Ważne, aby poświęcić sobie nieco uwagi.

Bądźcie dla siebie mili…

Brzmi banalnie? A jednak niesie głęboki sens, zwłaszcza, kiedy poznamy etymologię słowa miłość. Pochodzi ono od prasłowiańskiego mil-ostь oznaczającego litość. Ta forma wywodzi się od imiesłowu „miły” oznaczającego kogoś „godnego litości”. Imiesłów „miły” wyprowadzono z kolei od czasownika „mijać” odnoszonego do osób, obok których się przechodzi, nie atakując. Zatem dawny miły, to taki, którego można minąć spokojnie; przejść obok, nie dobywając broni. Warto przy tym mieć na uwadze, że mówimy o czasach, kiedy ludzie dopiero zaczynali się osiedlać, a wędrujące grupy napotykały na swojej drodze wiele zagrożeń, które mogły zaważyć na ich przetrwaniu. Przejście obok kogoś bez sięgania po broń stanowiło zatem oznakę zaufania i przyjaznego traktowania. I właśnie o tym ostatnim zdarza nam się czasem zapominać. Realizując codzienne obowiązki, skupiamy się przede wszystkim na tym, aby osiągnąć założone cele. Skupiając się na kolejnym zadaniu do wykonania, przestajemy troszczyć się o to, co już mamy, a zatem o relację, którą kiedyś zbudowaliśmy i o bliską osobę, której zaufanie i sympatię pozyskaliśmy. Zdaje nam się zatem, że nie musimy już o siebie zabiegać. Nic bardziej mylnego. To właśnie codzienne drobne, ale miłe gesty sprawiają, że to, co udało nam się kiedyś osiągnąć, będzie trwało przez lata. Walentynki są doskonałą okazją ku temu, abyśmy wzajemnie przypomnieli sobie o tym, jak bardzo nam na sobie zależy. Czasem wystarczy wyjście na wspólną kolację. Jak ją zorganizować?

Stół nakryty do romantycznej kolacji

Jak wybrać restaurację na romantyczną kolację walentynkową we Wrocławiu? Zwróć uwagę na menu i atmosferę

Szukając restauracji na romantyczną kolację we Wrocławiu, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na menu i atmosferę. Wspólnie spędzone chwile będą o wiele przyjemniejsze, jeśli przy okazji będziecie się mogli rozkoszować aromatycznym posiłkiem w miłej atmosferze. Podczas takiej okazji lepiej zrezygnować z kulinarnych eksperymentów, które nie zawsze okazują się strzałem w dziesiątkę i postawić na coś znanego i sprawdzonego. Właśnie taka jest kuchnia polska w Okrasie – restauracji położonej nieopodal wrocławskiego Rynku, przy zacisznej ul. Igielnej. Do przyrządzania wszystkich potraw wykorzystujemy wyłącznie świeże składniki i naturalne przyprawy, wzbogacając tradycyjne polskie receptury o inspiracje z kuchni europejskich. Dzięki temu w naszym menu coś dla siebie znajdą zarówno miłośnicy ryb i dań mięsnych, jak i wegetarianie. Co więcej, od czwartku (14 lutego) do niedzieli (17 lutego) wzbogacamy naszą ofertę o specjalne walentynkowe potrawy, w których znajdą się składniki znane jako afrodyzjaki. Dbamy także o to, aby wszyscy goście czuli się u nas swobodnie i komfortowo. Planując romantyczną kolację, możecie nie tylko wybrać stolik skryty we wnęce, zapewniając sobie przestrzeń do swobodnej rozmowy, ale też poprosić obsługę o włączenie w tle ulubionej muzyki. Wystarczy, że przyniesienie ze sobą pendrive z utworami przywołującymi na myśl wspólne wspomnienia. Wieczór może umilić bogaty wybór win, piękny bukiet kwiatów i walentynkowa kartka, która będzie stanowiła pamiątkę na długie lata. Po kolacji możecie się wybrać na romantyczny spacer po Rynku lub Ostrowie Tumskim, do którego wiedzie Most Zakochanych, gdzie z pewnością odczujecie walentynkową atmosferę.